
Śląsk Wrocław zagra w finale premierowej edycji Ligi Europy EAFF. Srebrny medalista mistrzostw Polski w swoim debiucie na arenie międzynarodowej potwierdza wysokie aspiracje i już w pierwszym podejściu staje przed szansą na zdobycie europejskiego trofeum. – Skupiamy się na kolejnym celu, czyli wygranej w całym turnieju – deklaruje Maks Moroz.
Śląsk pewnie przeszedł przez fazę grupową turnieju. Choć na tym etapie – w starciach z włoską Vicenzą, a następnie belgijskim Club Brugge – potrzebował czasu, by w pełni narzucić swoje tempo, wraz z upływem kolejnych minut wyraźnie przejmował inicjatywę. Spotkania te miały zresztą bardzo podobny przebieg. Ich wynik jeszcze w pierwszej połowie otwierał Mohcine Chrharh, a prawdziwy worek z bramkami rozsypywano po przerwie.
– Pierwsze mecze były dla nas przetarciem w międzynarodowej rywalizacji. Do przerwy nie zawsze wszystko układało się po naszej myśli, ale po zaczynaliśmy grać swoją piłkę i wtedy wyniki się otwierały – podkreśla kapitan zespołu, Maciej Materac.
Po tych spotkaniach mogliśmy nie tylko odnotować fakt zdobycia pierwszych punktów Śląska w nowych rozgrywkach. Historia napisała się także za sprawą Maksa Moroza – to on zdobył premierową bramkę dla polskiego zawodnika w Lidze Europy EAFF. – To wyjątkowe uczucie zostać pierwszym Polakiem z golem w tych rozgrywkach, a zarazem efekt ciężkiej pracy w ostatnich miesiącach oraz podczas przygotowań do turnieju – zaznacza młody zawodnik Śląska.
Prawdziwym pokazem siły był półfinał przeciwko Olympique Marsylia. Choć końcowy wynik 9:0 wskazuje na jednostronne widowisko, spotkanie miało również wymagające momenty – zwłaszcza na początku, gdy rywale skupili się na głębokiej defensywie i fizycznej grze. – Marsylia od początku się cofnęła, wybijała piłkę jak najdalej. Było dużo fauli i trudnych sytuacji, ale najważniejsze, że utrzymaliśmy koncentrację. Zrobiliśmy, co do nas należało – zaznacza Materac.
Na uwagę zasługuje nie tylko wysoka skuteczność wrocławskiego klubu, ale również żelazna postawa w defensywie. – Jesteśmy bardzo dumni z naszej postawy – trzy zwycięstwa, 19 zdobytych bramek, zero straconych. Chcieliśmy udowodnić, że możemy tu przyjechać i dojść do finału. Teraz skupiamy się na kolejnym celu, czyli wygranej w całym turnieju – deklaruje Moroz.
Starcie z faworytem
Na Śląsk w finale premierowej edycji Ligi Europy EAFF czeka ostatni zwycięzca ampfutbolowej Ligi Mistrzów, turecki Başkent. Gospodarz turnieju to jeden z najmocniejszych zespołów w Europie, który pewnie przeszedł przez fazę grupową, odnosząc również wysokie zwycięstwa w półfinale.
– Spodziewaliśmy się, że w finale trafimy właśnie na tę drużynę. Przygotowaliśmy się do tego starcia. Będziemy chcieli zaskoczyć ich naszą taktyką. Trzeba zagrać z nimi podobnie, jak nasza reprezentacja we wrześniu – iść na przysłowiową „wojnę” i narzucić swoją grę – komentuje Materac. – Jesteśmy nastawieni na zwycięstwo. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby ukończyć turniej na pierwszym miejscu – dodaje Moroz.
Finałowe starcie pomiędzy Śląskiem a Başkent rozegrane zostanie w sobotę, 25 kwietnia, o godz. 17:00. Transmisja spotkania dostępna będzie na kanale YouTube Amp Futbol Polska, w aplikacji mobilnej TVP Sport oraz na sport.tvp.pl.
Rezultaty spotkań z udziałem Śląska Wrocław
Vicenza – Śląsk Wrocław 0:4 (0:1)
Gole: Ilyass Sbiyāa 31′ 44′; Chrharh 25′; Moroz 28′
Club Brugge – Śląsk Wrocław 0:6 (0:1)
Gole: Płaczek 45′ 46′; Chrharh 12′; Sbiyāa 29′; Warakomski 33′; Skrzypek 50′
Śląsk Wrocław – Olympique de Marseille 9:0 (3:0)
Gole: Chrharh 20′ 26′ 42′ 49′; Mazurowski 10′ 44′; Moroz 18′; Sbiyāa 28′; Oleksy 47′
Sponsorem strategicznym Polskiego Związku Amp Futbol jest ORLEN.
Dofinansowano ze środków Ministerstwo Sportu i Turystyki, a także PFRON.